29 niedziela po Pięćdziesiątnicy: O dziesięciu oczyszczonych i jednym uzdrowionym.
W dzisiejszej Ewangelii znajduje się rozróżnienie między
oczyszczeniem i uzdrowieniem, które warto sobie zapamiętać. Oczyszczonych z trądu
zostało dziesięciu, ale tylko jeden z nich został naprawdę uzdrowiony. Wszyscy
zostali wyleczeni z choroby trądu, ale tylko jeden z nich uwierzył w Jezusa i
doznał uzdrowienia duszy.
w. 12-13 Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu
trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu,
ulituj się nad nami!»
Pierwszymi, którzy dostrzegli nadchodzącego Jezusa byli trędowaci, bowiem oni
byli wyłączeni ze społeczności ludzi zdrowych i przebywali w pewnej odległości
od wiosek. Prawo nakazywało: „Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie
miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać:
"Nieczysty, nieczysty!" Przez cały czas trwania tej choroby będzie
nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.”
(Kpł 13,45n) Nakazując uznanie trędowatych za nieczystych, Prawo miało podwójny
wymiar. Z jednej strony chroniło ludzi zdrowych przed nieuleczalną chorobą, z
drugiej strony odwoływało się do doświadczenia trądu jako kary za niewierność
Bogu (por. Lb 12,10n; 2Krl 5,27; 15,5; 2Krn 2619-21). Trędowaci byli więc
traktowani równocześnie jako grzesznicy. Zamiast nakazanego przez Prawo
ostrzeżenia o chorobie i nieczystości, trędowaci wołają o miłosierdzie, uznając
w Jezusie tego, który może ich uleczyć. Wołanie z daleka jest oznaką
świadomości swoich grzechów (por. 5,8; 7,6).
w. 14 Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy
szli, zostali oczyszczeni.
Kapłani
według Prawa byli tymi, którzy urzędowo stwierdzali zakończenie choroby i
pozwalali tym, którzy wyzdrowieli, na powrót do społeczności (por. Kpł 14,1-32).
w. 15-16 Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc
Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to
Samarytanin.
Wielbienie
Boga jest naturalną konsekwencją oglądanie dzieł Jego miłosierdzia. Łukasz
wielokrotnie podkreśla, że uzdrowieni i świadkowie cudów „wielbili Boga” (por.
5,25n; 7,16; 13,13; 18,43). W nieszczęściu, dziesięciu trędowatych podniesionym
głosem wołało o ratunek, natomiast po swoim uzdrowieniu tylko jedne z nich w
podobny sposób wychwala Boga. Tylko jeden z nich w poleceniu Jezusa uznaje
prawdziwe dzieło zbawcze Boga.
Upadek na twarz jest oddaniem Jezusowi boskiej czci, bowiem gest ten wyrażał
oddawanie hołdu Bogu oraz był znakiem pokory. Łukasz podkreśla, że jedynym,
który uznał wielkość dzieła Boga był poganin. Pozostali kontynuowali drogę, aby
„pokazać się kapłanom”.
w. 17-18 Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych?
Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę
Bogu, tylko ten cudzoziemiec».
Jezus nie używa
określenia „uzdrowiony”, ale „oczyszczony” czym wyraźnie podkreśla aspekty
duchowy swego dzieła. Oczyszczenie zawiera w sobie aspekt uzdrowienia fizycznego
i odpuszczenia grzechów, jest więc pojęciem religijnym, a nie medycznym i ten
aspekt dzieła Jezusa jest tu uwypuklony. Jest to kolejny tekst wskazujący na
większą skłonność do wiary tych, którzy poprzez pobożnych Żydów byli wykluczeni
i pogardzani.
w. 19 Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».
Czasownik
„wstań” jest tym samym, którego Łukasz używa na określenia powstania z martwych.
Wiara Samarytanina w miłosierdzie Boga objawione w Jezusie jest źródłem uzdrowienia
cielesnego z choroby. Podobnie jak wiara setnika, wiara jawnogrzesznicy, wiara
kobiety cierpiącej na krwotok i wiara ślepca z Jerycha.
Po lekturze
tej perykopy samoczynnie narzucającym się tematem medytacji jest problem
dziękczynienia – wdzięczności. Bóg stworzył świat i powierzył go człowiekowi.
Odpowiedzią człowieka winna być wdzięczność.
Prawdziwie zbawionymi są ci,
którzy poprzez Prawo dostrzegają jego Autora. Bowiem nie Prawo zbawia człowieka,
ale Bóg, Osoba. Do udziału w nowym stworzeniu nie wystarcza przestrzeganie
Bożych przykazań, posłuszeństwo nakazom Prawa czy też Jezusa („Idźcie pokażcie
się kapłanom”). Aby już w tym życiu „być zmartwychwstałym”, żyć dla Boga (por.
Rz 6,11), potrzeba osobistej relacji ze Zbawcą.
Samarytanin doświadczył i uznał, że Bóg pochylił się nad Jego nieszczęściem, jest obecny w historii jego życia. Akt uzdrowienia ciała otwiera go na osobistą relację do Jezusa, poprzez którego Bóg dokonał swego dzieła w jego życiu. Dlatego poza uzdrowieniem z choroby powstaje on do nowego życia, prawdziwie zmartwychwstaje ze śmierci grzechu, by być człowiekiem nowym (por. Ef 4,24; Kol 3,10), przechodzi z ciemności do światła (por. Kol 1,13; 1P 2,9). Dziesięciu zostało uzdrowionych, ale tylko jeden usłyszał, że jest „ocalony”. Nie ten powstaje do nowego życia, kto doznał fizycznego uzdrowienia z jakiejś choroby, czy nawet wyjścia z jakichś nałogowych grzechów, lecz ten, kto w obliczu takich faktów „oddaje chwałę Bogu”, uznaje Jego władzę nad swoim życiem, zaczyna pełnić wolę Boga. W Liście do Kolosa Paweł wyraża to następująco: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.”
W jaki sposób Bóg działa w moim
życiu? Aby oddawać Bogu chwałę konieczne jest, aby dostrzec to, co On dla mnie
uczynił. Tylko wtedy nasza wdzięczność, nasze wielbienie Boga, jest mocno
osadzone w rzeczywistości i staje się świadectwem wiary wobec innych.
Wdzięczność jest odpowiedzią na dzieła Boga, jest realnym uznaniem Jego mocy
nad naszym życiem.
Opracowane na podstawie:
- Rozważania: ks. Macieja Warowny, Tulon, Francja;
- Jacek Salij OP - Ewangeliarz
Irenej







