Działalność ekumeniczna metropolity A. Szeptyckiego
Działalność ekumeniczna metropolity A. Szeptyckiego na Ukrainie i w Rosji
Autor: Michał Wawrzonek
*(RESUMÈ w języku polskim książki: Екуменічна діяльність митрополита А.Шептицького в Україні та в Росії, Roma 2006)
W pracy przedstawiono działalność A. Szeptyckiego na rzecz odbudowy łączności między katolicyzmem i prawosławiem. Głównym celem było ukazanie podstaw, na których opierała się myśl ekumeniczna halickiego metropolity. Wypada stwierdzić, że założenia doktrynalno-ideowe, którymi kierował się A. Szeptycki w swych inicjatywach ekumenicznych, pozostają słabo zbadane i opisane. Przeprowadzone do tej pory analizy poświęcone tej kwestii, (chodzi tu o prace I. Hryniocha, Gregora Prokoptschuka i Lubomyra Huzara) nie wyczerpują całego zagadnienia.
Stan ten wynika między innymi stąd, że opracowania wspomnianych autorów powstawały w czasie, kiedy dostęp do materiałów źródłowych, które znajdują się w archiwach, był znacznie ograniczony. Celem niniejszej rozprawy było uzupełnienie tej dotkliwej luki. Dlatego też wykorzystano w niej dokumenty, które stały się dostępne dopiero ostatnio - po zniesieniu cenzury i upadku ZSRR. Część z nich została opublikowana, wiele jednak nadal znajduje się jedynie w archiwach.Szereg interesujących źródeł dotyczących pośrednio lub bezpośrednio działalności ekumenicznej A. Szeptyckiego ujawniła kwerenda przeprowadzona w Centralnym Państwowym Archiwum Historycznym we Lwowie, Archiwum klasztoru bazyliańskiego w Rzymie oraz w Bibliotece Słowiańskiej w Meudon pod Paryżem.
W Rzymie udało się zdobyć, między innymi, ciekawe dokumenty związane z kontaktami jakie utrzymywał halicki metropolita z przedstawicielami rosyjskiej emigracji porewolucyjnej, na początku lat 20-tych minionego stulecia. W Meudon z kolei znajduje się kopia maszynopisu korespondencji A. Szeptyckiego z Leonidem Fiodorowem - Rosjaninem, studytą, przyszłym egzarchą wspólnoty rosyjskich katolików wschodniego obrządku, którą erygował Szeptycki. Szczególnie ważnymi dokumentami, które odnalazłem we Lwowie, a które ukazują cyrylo-metodiański duch ekumenizmu A. Szeptyckiego są: tekst przemówienia halickiego metropolity wygłoszonego na mogiłą Markiana Szaszkiewicza, czy też relacje z II i III kongresu welehradzkiego autorstwa L. Fiodorowa - Rosjanina, późniejszego egzarchy wspólnoty katolickiej erygowanej przez halickiego metropolitę w Rosji. Dużą wartość źródłową dla poznania dzieła A. Szeptyckiego ma także monografia Piotra Wołkońskiego poświęcona L. Fiodorowowi. Sporo uwagi poświęcono w niej A. Szeptyckiemu. P. Wołkoński szeroko cytuje listy Fiodorowa i innych Rosjan zaangażowanych w pracę na rzecz Kościoła katolickiego na Wschodzie, których adresatem był halicki metropolita.
W monografii udokumentowano również relacje bezpośrednich świadków działalności A. Szeptyckiego w Rosji - czy to w czasie jego podróży incognito, jak również podczas jego pobytu w Rosji w latach I wojny światowej i po rewolucji lutowej. Należy dodać, że P. Wołkoński pracując nad swoją monografią prowadził badania bezpośrednio w archiwum zwierzchnika Cerkwi grekokatolickiej, w którym były zgromadzone dokumenty związane z działalnością w Rosji. W tym celu przyjeżdżał czterokrotnie do Lwowa w latach 1931-37. Fragmenty pracy Wołkońskiego - w maszynopisie - można obecnie znaleźć w wymienionych wcześniej zbiorach archiwalnych we Lwowie, Rzymie oraz w Meudon.
Na podstawie pracy Wołkońskiego została wydrukowana w 1966 roku monografia poświęcona Leonidowi Fiodorowowi autorstwa Diakona Wasyla Burmana. Książka składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy z nich jest poświęcony kwestii odrodzenia idei cyrylo-metodiańskiej w Galicji, a także sytuacji zakonu bazyliańskiego w czasie, kiedy wstępował do niego młody Roman Szeptycki. Omówiono tu również problem powrotu wnuka Fredry do obrządku wschodniego. Bardzo przekonywującym świadectwem osadzenia myśli ekumenicznej A. Szeptyckiego w tradycji cyrylo-metodiańskiej jest jego udział w zjazdach welehradzkich, gdzie pod patronatem Braci Sołuńskich spotykali się teologowie z chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu, by wspólnie poszukiwać dróg do jedności Kościoła.
Dzięki specyficznym warunkom powstałym w Galicji Roman Szeptycki mógł powrócić do wschodniego obrządku. Tu też, w czasie odnowy zakonu bazyliańskiego, którą przeprowadzili na zlecenie papieża Leona XIII jezuici - tak zwanej reformy dobromilskiej - urzeczywistniła się kluczowa dla koncepcji ekumenicznych halickiego metropolity idea syntezy tradycji wschodniej i zachodniej. To, że stała się ona faktem, musiało utwierdzić A. Szeptyckiego w przekonaniu, że nawiązanie łączności między podzielonymi częściami chrześcijaństwa jest możliwe i konieczne.
Wydaje się, iż analiza problematyki związanej z reformą zakonu bazyliańskiego pomaga zrozumieć genezę poglądów A. Szeptyckiego na sprawę miejsca Cerkwi unickiej między Wschodem i Zachodem, jej roli w kształtowaniu wizerunku Kościoła Powszechnego. Wprowadza ona też w skomplikowany kontekst relacji międzykonfesyjnych i międzyobrządkowych i spleciony z tymi zagadnieniami konglomerat spraw narodowościowych i społecznych, które towarzyszyły działalności ekumenicznej halickiego metropolity.
Drugi rozdział książki został poświęcony problemowi stosunku A. Szeptyckiego do prawosławia - ukraińskiego i rosyjskiego - oraz sposobowi, w jaki rozumiał je zwierzchnik Cerkwi grekokatolickiej. Ortodoksyjność, prawowierność oznaczała dla niego wierność postanowieniom siedmiu Soborów Powszechnych. To był fundament, na którym, jego zdaniem, można było odbudować więź między prawosławiem i katolicyzmem. Myśl ekumeniczna A. Szeptyckiego była silnie związana ze wschodniochrześcijańską, zarówno unicką jak i prawosławną tradycją kijowsko-mohylańską, zupełnie inną od tej, w której formowała się rosyjska duchowość prawosławna. Dotyczy to zwłaszcza dwóch postaci: Welamina Rutskiego i Piotra Mohyły. Nazwisko Rutskiego występuje w szeregu pism A. Szeptyckiego związanych z działalnością na rzecz jedności Kościoła. Można odnieść wrażenie, że halicki metropolita chciał siedemnastowiecznego metropolitę unickiego uczynić patronem swych działań ekumenicznych.
Szeptycki przez długie lata pracował nad monografią poświęconą Rutskiemu. Szczególnie interesująca jest kwestia ewentualnych związków duchowych i ideowych między halickim metropolitą a jego kijowskim, prawosławnym, XVII-wiecznym odpowiednikiem - Piotrem Mohyłą. Wyniki przeprowadzonych badań wskazują, że A. Szeptycki formułował swoje koncepcje ekumeniczne pod bezpośrednim wpływem myśli P. Mohyły. Do takiego wniosku prowadzą dwie podstawowe przesłanki. Po pierwsze Szeptycki kilkakrotnie w swych pismach przywołuje postać i dzieło kijowskiego metropolity. Po drugie, w koncepcjach odbudowy więzi między Kościołem katolickim a Cerkwią prawosławną, które zrodziły się w kręgu mohylańskim w XVII w. oraz tych które promował A. Szeptycki, udało się ustalić kilka kluczowych punktów wspólnych.
Między innymi, obydwaj metropolici podkreślali konieczność powrotu do korzeni, do tradycji teologicznej i patrystycznej z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Obaj również okazywali szacunek i przywiązanie do wschodniej tradycji i obrządku.U A. Szeptyckiego, podobnie jak i u P. Mohyły, podstawową metodą pracy ekumenicznej był dialog. W czasach epoki mohylańskiej był on realizowany za pośrednictwem stosunkowo dobrze udokumentowanej literatury polemicznej. Tę tradycję wymiany poglądów, oczywiście w odmiennej już poetyce, starał się kontynuować A. Szeptycki. Świadczy o tym chociażby ożywiona korespondencja, którą halicki metropolita prowadził z dostojnikiem rosyjskiej Cerkwi prawosławnej - Antonim (Chrapowickim).
Jednym z przejawów powrotu do przerwanego w XVIII wieku dialogu w relacjach katolicko-prawosławnych był też list A. Szeptyckiego do ukraińskiej inteligencji prawosławnej z 1942 roku. Ważnym punktem w koncepcjach halickiego metropolity odnośnie pracy na rzecz odbudowy więzi między Kościołem katolickim i Cerkwią prawosławną na obszarze Słowiańszczyzny Wschodniej był postulat utworzenia patriarchatów w Kijowie i Moskwie pozostających w łączności z Rzymem. Zamysł utworzenia w Kijowie patriarchatu był nienowy. Podobną ideę lansowali w XVII wieku P. Mohyła i W. Rutski. Wówczas miał to być sposób na zjednoczenie „Rusi z Rusią" i zachowanie wschodniej tożsamości.
W zamyśle lwowskiego metropolity cel był podobny - zjednoczenie duchowe i religijne narodu ukraińskiego. W porównaniu do planów dotyczących utworzenia patriarchatu, które zrodziły się w epoce mohylańskiej, w koncepcjach halickiego metropolity pojawił się - przynajmniej w odniesieniu do ziem ukraińskich - jeszcze jeden cel: wyrwać kijowskie prawosławie spod zależności od Moskwy.Zarówno Mohyła, jak i A. Szeptycki kładli duży nacisk na odnowę życia monastycznego. W czasie wygłoszonego w Rzymie w lutym 1923 roku wykładu na temat Rola ludzi Zachodu w dziele zjednoczenia Kościołów metropolita Szeptycki, mając zapewne w pamięci pozytywne doświadczenie reformy bazyliańskiej, którą przeprowadzili jezuici, powiedział między innymi: "Wierzę, że (...) zakony kwitnące na Zachodzie pomogą zakonom na Wschodzie w zorganizowaniu się i w nabraniu sił niezbędnych do życia, rozwoju, wypełniania swoich zadań i zachowania swoich najstarszych i najpiękniejszych tradycji."W związku z tym Szeptycki proponował utworzenie wschodniochrześcijańskich odmian zachodnich zgromadzeń zakonnych.
Ideę tę starali się realizować benedyktyni, jezuici i redemptoryści, którzy wnieśli swój wkład w rozwój chrześcijaństwa na Wschodzie.W modelu zwierzchnictwa papieża w Kościele, który proponował halicki metropolita, można dostrzec przynajmniej pewne elementy wspólne z koncepcjami, jakie w tej materii kilka wieków wcześniej przyjął Piotr Mohyła. Punktem wyjścia była formuła pentarchii. Szeptycki, podobnie jak 300 lat wcześniej Mohyła i jego współpracownicy starał się wyraźnie oddzielić prerogatywy wynikające ze sprawowanej przez biskupa Rzymu władzy w obszarze jego patriarchalnej jurysdykcji, od tych którymi dysponował on jako zwierzchnik Kościoła Powszechnego. W związku z tym, zarówno XVII-wieczni przedstawiciele kijowskiego prawosławia, jak i A. Szeptycki, podkreślali, że ewentualne uznanie prymatu papieskiego przez Cerkiew prawosławną nie miało oznaczać jednoczesnej utraty własnej samodzielności i podmiotowości w chrześcijańskim uniwersum. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że problem tejże autonomii był o wiele głębszy i poważniejszy, niż tylko samo zachowanie odrębności liturgicznej, obrządkowej Kościołów wschodnich.
Jak widać, w tym względzie poglądy halickiego metropolity mają swoje korzenie w tradycji kijowsko-mohylańskiej.W trzecim rozdziale podjęto próbę omówienia działalności ekumenicznej A. Szeptyckiego w Rosji i wśród Rosjan. W związku z tym szczególnie ważne - jak ustalono w pracy - są następujące postacie, których działalność można zaliczyć do nurtu "rosyjskiego renesansu duchowego": Iwan Gagarin, Włodzimierz Sołowiow, Jelizawieta Wołkońska i Leonid Fiodorow. Spośród tych osób najbardziej znaną jest niewątpliwie W. Sołowiow. Istnieją świadectwa, które potwierdzają, iż halicki metropolita znał osobiście rosyjskiego filozofa. Niewątpliwie myśl Sołowiowa wpłynęła w znaczący sposób na ostateczny kształt koncepcji ekumenicznych A. Szeptyckiego.
Sporo odwołań do autora dzieła Rosja i Kościół Powszechny można znaleźć w korespondencji związanej z problematyką pracy na rzecz odbudowy łączności między katolicyzmem i prawosławiem, którą prowadził z różnymi osobami zwierzchnik Cerkwi grekokatolickiej. Wskazując na wielką rolę inspirującą, jaką dla myśli ekumenicznej A. Szeptyckiego odegrał W. Sołowiow, nie można zapominać o pewnych dość istotnych różnicach w poglądach obydwu myślicieli. Obydwaj bowiem w odmienny sposób pojmowali znaczenie dziedzictwa Rusi Kijowskiej. Różnili się też w ocenach postaci Piotra I, a w szczególności przeprowadzonych przez niego reform w życiu Cerkwi. Odmienny był też sposób rozumienia przez Sołowiowa i Szeptyckiego roli, jaką Bizancjum i bizantynizm odegrały w rozwoju kultury chrześcijańskiej wśród narodów wschodniosłowiańskich.Kolejną ważną osobą związaną z działalnością ekumeniczną A. Szeptyckiego w Rosji była księżna Jelizawieta Wołkońska, autorka dwóch obszernych studiów poświęconych prawosławiu i Cerkwi rosyjskiej: О Церкви, Berlin 1897, (drugie wydanie: Petersburg 1905) i Церковное передание и русская богословская литература, Freiburg 1898.
Najważniejszą postacią współdziałającą z A. Szeptyckim w Rosji na rzecz dialogu między katolikami i prawosławnymi był niewątpliwie Leonid Fiodorow. Ten Rosjanin, prawosławny z urodzenia, w pewnym momencie swojego życia postanowił połączyć swą bizantyńsko-słowiańską ortodoksyjną tożsamość religijną i duchową z wiernością Stolicy Apostolskiej. Do wstąpienia na drogę, która, jak się okazało, ostatecznie prowadziła do Kościoła katolickiego, skłonił go ferment intelektualny i duchowy, który spowodowała myśl W. Sołowiowa. Pomocy udzielił Fiodorowowi również polski duchowny - Jan Ścisławski. Jednak bez wątpienia prawdziwym przewodnikiem na szlaku od prawosławnego petersburskiego seminarium duchownego do papieskiego Kolegium "Leonianum" w Anagni, był dla Fiodorowa metropolita A. Szeptycki.
Relacje między nimi miały zupełnie wyjątkowy charakter. Zachowana korespondencja dokumentuje zjawisko, które można określić jako zderzenie dwóch modeli duchowości i dwóch mentalności: rosyjskiej - ukształtowanej w duchu opozycji wobec kultury łacińskiej oraz w warunkach kulturowego izolacjonizmu - i ukraińskiej dla której fundamentalnym elementem jest postawa otwartości na świat zachodni oraz zdolność syntezowania pierwiastków wschodnich i zachodnich. Zbadanie tego swoistego fenomenu stanowi klucz do zrozumienia sensu działalności halickiego metropolity w Rosji.W 1917 roku, po rewolucji lutowej w Petersburgu odbył się synod pod przewodnictwem A. Szeptyckiego, który zadecydował, na mocy otrzymanych przez halickiego metropolitę specjalnych pełnomocnictw papieskich, o utworzeniu w Rosji nowego Kościoła: Cerkwi katolickiej wschodniego obrządku. Jej zwierzchnikiem w randze egzarchy został mianowany Leonid Fiodorow.Wierni tej Cerkwi często mianowali się "prawosławnymi - katolikami". Ów termin wzbudzał spore wątpliwości przynajmniej wśród części członków kurii watykańskiej. A. Szeptycki starał się je rozwiać między innymi w swym liście do papieskiego sekretarza stanu, jednego z najbliższych współpracowników Piusa X, kardynała Raphaela Merry del Val z 22.12.1913 r. Halicki metropolita obszernie wyjaśnił w nim intencje Rosjan, którzy w ten sposób się określali.
Podsumowując, najważniejsze wnioski, które wynikają z niniejszej pracy, można ująć w następujących punktach:
1) A. Szeptycki zdecydowanie odrzucał model budowy jedności chrześcijaństwa oparty na formule uniatyzmu rozumianego jako działanie wymierzone przeciw Cerkwi prawosławnej. Celem wysiłków podejmowanych przez Szeptyckiego nie było więc oderwanie jakiejś wspólnoty prawosławnej od macierzystej Cerkwi i podporządkowanie jej Watykanowi. Istota jego ekumenicznego planu polegała na idei utworzenia na obszarze chrześcijaństwa bizantyńsko-słowiańskiego nowej wspólnoty eklezjalnej, która będzie prawosławna w wierze i katolicka w duchu.
2) Na myśl ekumeniczną A. Szeptyckiego miał wpływ unikalny klimat duchowy i kulturowy Galicji drugiej połowy XIX wieku. O jego specyfice zadecydował fakt, że na ziemiach habsburskiej prowincji stykały się ze sobą i wzajemnie przenikały dwa kręgi kulturowe: łaciński - zachodniochrześcijański oraz bizantyńsko-ukraiński - wschodniochrześcijański. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabierała kwestia renesansu tradycji cyrylo-metodiańskiej - fundamentu myśli ekumenicznej halickiego metropolity.
3) A. Szeptycki sformułował swą wizję odbudowy więzi między katolicyzmem a prawosławiem, również w oparciu o inną tradycję duchową, kulturową i intelektualną, która wyrosła na gruncie wschodniosłowiańskim - tradycję kijowsko-mohylańską.
4) Działalność ekumeniczną w Rosji halicki metropolita opierał na następujących podstawowych założeniach:- należy wyraźnie odróżnić obrządek wschodni praktykowany w rosyjskiej Cerkwi prawosławnej od tego, którym posługiwała się Cerkiew grekokatolicka w Galicji. Tylko ten pierwszy, ukształtowany na gruncie rosyjskim, nadawać się miał do zastosowania w Rosji,- jeżeli prawosławna Rosja ma nawiązać łączność z Kościołem katolickim to powinni tego dokonać sami Rosjanie. Nikt inny za nich tego nie zrobi. Owa prawosławno-katolicka komunia nie może być czymś narzuconym z zewnątrz.
5) A. Szeptycki zwracał szczególną uwagę na kulturowy aspekt działalności ekumenicznej. W szczególności chodziło o to, żeby działalność ta nie prowadziła do jakiejkolwiek unifikacji kulturowej, a zwłaszcza - latynizacji.
6) Halickiemu metropolicie obcy był jakikolwiek partykularyzm w sposobie rozumienia Kościoła Powszechnego.
7) Wszystkie inne pola aktywności A. Szeptyckiego - czy to na niwie narodowej, czy też społeczno-politycznej były podporządkowane lub wynikały z jego myśli i działalności ekumenicznej. Jest ona kluczem do pełnego zrozumienia drogi życiowej i wyborów jakich w jej trakcie musiał dokonywać halicki metropolita.
8) Ustalenia, które wynikają z przeprowadzonych badań, prowadzą do wniosku, że koncepcje pracy na rzecz odbudowy więzi między katolicyzmem i prawosławiem, które lansował A. Szeptycki, o kilkadziesiąt lat wyprzedziły ustalenia II Soboru Watykańskiego odnośnie doktryny ekumenicznej.
Działalność A. Szeptyckiego w pełni zasługuje na miano ekumenicznej w rozumieniu uchwał wspomnianego Soboru.
Źródło: www.andrej.pl







