Strona główna » Aktualności » LIST OTWARTY DO DELEGATÓW NA ZJAZD ZUwP

LIST OTWARTY DO DELEGATÓW NA ZJAZD ZUwP



 Szanowni Delegaci

 Drodzy Przyjaciele


    Spotykacie się, aby ponownie wybrać przedstawicieli Związku Ukraińców w Polsce.  Wybór ten, jak i każdy inny należy do trudnych. Pozwólcie, że podzielę się z Wami swoją refleksją związaną z wyborem osób reprezentujących nasze środowisko.

    Każdy, kto choć trochę interesuje się historią najnowszą Polski doskonale wie, że na przestrzeni  wielu lat ludność ukraińska w Polsce była intensywnie inwigilowana przez komunistyczne organa bezpieczeństwa. W kręgu zainteresowania służb byli praktycznie wszyscy Ukraińcy, którzy mówili i myśleli po ukraińsku. Słowem, każdy, kto miał jakikolwiek związek z ukraińskim środowiskiem był potencjalnym figurantem. Tak przez lata polska bezpieka nazywała osoby, które w jej przekonaniu stanowiły zagrożenie dla socjalistycznej Polski i Związku Radzieckiego.

    Obok uczciwych ludzi, prawdziwych ukraińskich patriotów, którzy nie bacząc na różnego rodzaju kłopoty i trudności wiernie trwali w wierze i tradycji swoich przodków, byli i tacy ludzie narodowości ukraińskiej, a raczej osoby pochodzenia ukraińskiego, które sprzeniewierzały się zasadom ukraińskiej idei narodowej. Osoby te w celu osiągnięcia korzyści, dobrowolnie przystawały na współpracę z aparatem bezpieczeństwa. Tych nazywano tajnymi współpracownikami. Ilu ich było, kim oni byli z nazwiska i mienia oraz na kogo i co donosili, przez lata można się było jedynie domyślać. Dowodów oczywiście nie było, bo być ich nie mogło. Bezpieka z oczywistych względów trzymała w ścisłej tajemnicy nie tylko nazwiska  tych, którzy donosili, ale i sam fakt ich istnienia.

    Pomimo tego, że aparat bezpieczeństwa przez lata był wszechobecny w naszym życiu społecznym i kulturalnym zdecydowana większość członków naszej społeczności nie dała się złamać i broniła swoje ideały. W tamtym czasie współpraca z polską bezpieką w świadomości społecznej Ukraińców była wyrazem hańby i zdrady narodowej. Ludzie wychowani w okresie tzw. realnego socjalizmu zapewne doskonale pamiętają, że osoby podejrzewane o współpracę z SB uważane były za przysłowiowe czarne owce, których należy unikać. Dzięki takiemu zachowaniu my, Ukraińcy żyjący w Polsce zachowaliśmy swoją godność jako ludzie oraz dumę jako naród. Osoby, które w przeszłości nie dały się nakłonić do współpracy, dzisiaj budują dobry wizerunek Ukraińca. Jest to ważne zarówno dla nas Ukraińców mieszkających w Polsce, jak i dla naszych braci na Ukrainie, którzy uważają demokratyczne państwo polskie za swojego ważnego strategicznego partnera.

    Szanowni delegaci, my, Ukraińcy w Polsce szczycąc się jako naród niezłomnością w okresie komunizmu musimy pamiętać, że wśród nas byli również i tacy, którzy w przeszłości nie potrafili odróżnić dobra od zła. Z tą częścią naszej historii musimy stanąć oko w oko.

    Bez jasnego określenia, co jest dobrem, a co złem nie będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie kto z nas był człowiekiem uczciwym, a kto niegodziwcem. Bez rozliczenia się z przeszłością, nie można z podniesioną głową budować przyszłości. Bez pokazania kto był bohaterem, a kto zdrajcą nie da się dobrze wychować naszej młodzieży.

    Tak, jak czytamy w Biblii, aby zebrać żniwo siewca musiał najpierw oddzielić plewy od ziarna, tak my musimy otwarcie powiedzieć, kto jest kim i jaka jest jego przeszłość. Szukanie prawdy historycznej i sprawiedliwości nie jest oczywiście rzeczą łatwą. Wiem, jak trudno jest usłyszeć, a jeszcze trudniej uwierzyć, że dawny serdeczny przyjaciel, był fałszywym przyjacielem. Rozumiem też i wiem, że ze złem nie można się bratać, bez względu na to jakie nosiłoby imię. Kłamstwa i zdrady nie można przemilczeć.

    Na tej trudnej drodze potrzebna jest rozwaga i zdrowy rozsądek, a nade wszystko  odwaga. Łatwo ujawniać nazwiska tajnych współpracowników, których służby pozyskały do współpracy w końcu lat czterdziestych ubiegłego wieku, albowiem wielu z nich już dawno odeszło, a ci którzy jeszcze są wśród nas nie są w stanie w żaden sposób przeszkodzić w poszukiwaniu prawdy. Znacznie trudniej jest ujawniać prawdziwe życiorysy ludzi urodzonych po wojnie, szczególnie w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Te osoby często aktywnie uczestniczą w naszym życiu społecznym, a w celu objęcia państwowych stanowisk, ukrywają swoją prawdziwą przeszłość, wykorzystując przy tym w haniebny sposób nasze zaufanie.
    Tym, którzy uważają, że czasy komunizmu już dawno się skończyły, wszystko minęło, a działalność agentów bezpieki to już tylko historia proponuję przeczytać „spowiedź" Andrzeja Rackiego, który już po upadku komunizmu działał jako agent o pseudonimie „Krystek". Historia tego człowieka pokazuje, że demony przeszłości nadal są żywe. Można to zauważyć w wielu sferach naszego życia społeczno-kulturalnego. Co jakiś czas w ukraińskim środowisku wybuchają niczym nieuzasadnione konflikty wewnętrzne, które paraliżują pracę kulturalno-oświatową. Co jakiś czas ktoś próbuje rozbijać nasze wspólnoty parafialne rzucając kość niezgody pomiędzy wiernych i ich duszpasterzy. Co jakiś czas ktoś w prowokacyjny sposób wypowiada się publicznie na temat wydarzeń z okresu drugiej wojny światowej, co jest hamulcem w procesie zbliżenia polsko-ukraińskiego. Przykładów tego rodzaju irracjonalnych z pozoru zdarzeń jest wiele. Czasami tłumaczymy to kłótliwością, która rzekomo jest naszą cechą narodową. Czasami uzasadniamy to nadmiarem ambicji określonych osób. Czasem pozostawiamy sprawę bez jakiegokolwiek komentarza uznając, że widocznie taki już nasz los. Te, z pozoru dziwne zdarzenia w moim odczuciu w większości przypadków są efektem świadomych i celowych działań, które ktoś realizuje aby załatwić czyjeś interesy. Materiały z pracy operacyjnej SB, które ujawnili do tej pory historycy badający archiwa IPN niestety w pełni potwierdzają moje przypuszczenia.

    Tak było i niestety jest, ale dłużej tak być nie musi. W Waszych rękach szanowni delegaci, leży klucz do radykalnych zmian. To Wy, swoim głosem będziecie decydować jaką organizacją będzie nasz Związek i kto będzie mu przewodził. To Wy i tylko Wy, szanowni delegaci, swoimi głosami będziecie decydowali o tym, czy w Radzie Głównej i Zarządzie ZUwP będą ludzie uczciwi, mądrzy i szczerze oddani naszej sprawie, czy może kłamcy, obłudnicy, karierowicze i byli współpracownicy bezpieki.   

    Szanowni delegaci, moje wieloletnie doświadczenie w pracy społecznej oraz wiedza historyczna, jaką posiadam jako badacz dziejów oświaty i szkolnictwa ukraińskiego w powojennej Polsce, napawa mnie wiarą w to, że na sali, w której będą decydowały się losy naszej organizacji będzie bardzo wielu ludzi, którzy potrafią odróżnić dobro od zła i dokonają właściwego wyboru. Jestem przekonany, że każdy z Was drodzy delegaci w pełni zdaje sobie sprawę, z tego czym może skutkować  wejście do władz choćby jednego byłego agenta SB.

     Zróbcie wszystko, co w Waszej  mocy, aby do tego nie doszło. Zadanie nie jest łatwe. Informacje na temat tego, kto kim był w przeszłości potrzebne są nam już dzisiaj, a obiektywną i pełną wiedzą w tym zakresie będziemy dysponować dopiero za kilka czy kilkanaście lat, tj. wtedy, kiedy to historycy przebadają zasoby archiwalne IPN. Cóż zatem robić? Według mnie wyjście z tej sytuacji jest tylko jedno. Postawmy wszystkim osobom urodzonym przed 1970 rokiem, które będą kandydowały do Rady Głównej publicznie pytanie czy osoby te kiedykolwiek miały kontakty z SB i jakie były tego konsekwencje. Takie pytania powinny być postawione szczególnie tym osobom, których przeszłość budzi wątpliwości historyków badających archiwa IPN. Mój pogląd w tej kwestii znajduje poparcie wśród coraz większej grupy osób. Widać to szczególnie w wypowiedziach internautów którzy uczestniczą w gorących dyskusjach toczących się na stronach znanego nam wszystkim portalu harazd.net.

    Ponadto nie tak dawno Pan Piotr Tyma komentując na łamach na Naszego Słowa książkę Pana Słabiga poświęconą działalności SB wobec ludności ukraińskiej na Pomorzu powiedział, że kiedyś i u nas przyjdzie czas na podjęcie problemu lustracji. Myślę, że czas ten już nastąpił, a Zjazd ZUwP jest dobrym miejscem do rozpoczęcia tego trudnego ale koniecznego procesu. Może warto byłoby zastanowić się nad powołaniem do życia jakiegoś zespołu, który umożliwiłby nam poznanie i tej karty  historii? Może warto zastanowić się czy nie powołać do życia specjalnej grupy roboczej, która umożliwiłaby nam poznanie naszej najnowszej historii?

    Mówiąc publicznie o konieczności przeprowadzenia lustracji, zdaję sobie sprawę z tego, że są ludzie, którzy mają inny pogląd na tę sprawę. Są tacy, którzy uważają, że tego rodzaju kwestii nie należy upubliczniać, bo to nas kompromituje w oczach polskiej opinii publicznej. Inni twierdzą, że czas sam rozwiąże ten problem, a wyciąganie go dzisiaj na światło dzienne jest przedwczesne. Są też i tacy, którzy uważają, że w wyniku lustracji możemy stracić wielu ludzi, którzy tak wiele zrobili dla naszej sprawy i są niezastąpieni w pracy dla naszego wspólnego dobra. Szanowni Delegaci, nie bójmy się prawdy. Prawda jest tym fundamentem, na którym powinniśmy budować naszą przyszłość. Nie obawiajmy się też, że ujawnienie prawdy przyniesie nam wstyd i upokorzenie w oczach opinii publicznej. Nasze problemy nie są czymś wyjątkowym. Tego rodzaju dylematy mają wszyscy, którzy doświadczyli życia w epoce realnego socjalizmu. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się dzisiaj w Polsce. Polacy, którym my, Ukraińcy często zazdrościmy dumy narodowej i patriotyzmu nie boją się, że po otwarciu archiwów utracą ludzi uznawanych za symbole walki o niepodległość. Nie bójmy się i my , że utracimy naszych bohaterów. Jeżeli ktoś dał się złamać i z chęci zysku wstąpił w szeregi współpracowników służb, to z pewnością nie zasługuje na miano bohatera. Tacy ludzie powinni jak najszybciej pójść w zapomnienie. Nie ma ludzi, których nie da się zastąpić innymi. Po odejściu ostatnich przywódców UTSK, o których często mówiono, że są niezastąpieni, przyszli nowi ludzie i jak się okazuje jakoś żyjemy. Nasz naród ma długą i bogatą historię i z pewnością również tym razem zdołamy uporać się z demonami naszej przeszłości.

    Jeżeli my sami ze strachu przed prawdą lub w imię źle rozumianego solidaryzmu narodowego nie zmierzymy się z tym, co stanowi źle skrywaną tajemnicę, to wcześniej, czy później zrobią to za nas inni. Prawdy ukryć się nie da, a wstyd i hańba będą ciążyły na nas przez wieki.

    Wszystkich tych którzy myślą podobnie jak ja, serdecznie pozdrawiam oraz proszę o poparcie.

            Z koleżeńskim pozdrowieniem

             dr Władysław Kozubel

            były nauczyciel historii w LO z Ukraińskim Językiem Nauczania
            w Górowie Iławeckim

 

 

 

INTERNETOWY  PODPIS  WSPARCIA   NA  STRONIE

www.kozubel.pl





Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 716

  • Łytijni stychyry Uspeniju

  • Usnuła Maty Boża usnuła

  • Kyrie elejson

  • Nyni otpuszczajeszy


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?