Rocznica chrztu pod hasłem uniezależnienia od Moskwy
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko skorzystał z obchodów 1020-lecia chrztu Rusi Kijowskiej, aby zwrócić się do patriarchy ekumenicznego Konstantynopola o pomoc w utworzeniu jedynego, niezależnego Kościoła prawosławnego na Ukrainie.
Juszczenko prosił patriarchę Bartłomieja I, obecnego na obchodach w Kijowie, o "pomoc i błogosławieństwo" w tej sprawie.
- Chcemy mieć własne państwo i własny Kościół - powiedział prezydent Ukrainy, 47-milionowego państwa, w którym istnieją trzy Kościoły prawosławne. Największy z nich jest podporządkowany patriarsze Moskwy i Wszechrusi, a stosunki kanoniczne między ukraińskimi Kościołami prawosławnymi nie są uregulowane.
Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego ma 11 tys. parafii, Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego - 3 tys., a Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny - ponad 500 parafii.
- Wierzę, że dzięki cierpliwości i mądrości spełni się nasze marzenie i podział wśród ukraińskich wiernych nie będzie wieczny, a Ukraina będzie miała własny Kościół narodowy (...) aby mogła zwyciężyć sprawiedliwość historyczna - powiedział Juszczenko
Zapewnił, że "państwo nie miesza się w dyskusje między Kościołami, zachowując poszanowanie dla wszystkich wyznań", ale podkreślił, że "nie ustanie w działaniach na rzecz zjednoczenia ukraińskich chrześcijan".
Juszczenko nazwał wizytę Bartłomieja I "wielkim wydarzeniem" dla swego kraju. Po raz ostatni patriarcha Konstantynopola przyjechał na Ukrainę w 1648 roku.
Juszczenko, który dąży do dalszego zredukowania wpływów rosyjskich na Ukrainie pragnie zjednoczyć wszystkie trzy Kościoły prawosławne na Ukrainie pod jurysdykcją Patriarchatu Konstantynopola.
Prezydent Ukrainy przemawiał podczas sobotnich uroczystości w centrum Kijowa przed XI-wiecznym, zwieńczonym odnowionymi złotymi kopułami, soborem św. Zofii. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksy II nie był obecny na tej części uroczystości i przybył do stolicy Ukrainy dopiero w sobotę po południu.
Bartłomiej I, który również przemawiał podczas uroczystości przed soborem św. Zofii, nie nawiązując bezpośrednio do prośby prezydenta Ukrainy, wezwał Kościoły prawosławne do jedności.
Działania zmierzające do "obrony i przywracania jedności Kościoła sa naszym wspólnym obowiązkiem, ważniejszym od wszelkich innych celów politycznych i religijnych" - powiedział ekumeniczny patriarcha Konstantynopola.
- Wprowadzanie dezorientacji i celów sprzecznych z duchowym charakterem Kościoła podkopałoby unifikującą siłę ewangelizacji i pogłębiłoby jeszcze bardziej niebezpieczne podziały w ciele Kościoła - ostrzegł Bartłomiej I.
Patriarcha wyraził obawę, że "podział podkopuje nie tylko duchową, ale także obywatelską jedność narodu ukraińskiego i stwarza oczywiste problemy dla przyszłości Ukrainy".
Zgodnie z tradycją przemawiał po grecku, a tłumacz przekładał jego mowę na ukraiński.
Aleksy II, który od dawna oskarża patriarchę Konstantynopola o to, że podważa jego autorytet na ziemiach będących terenem tradycyjnych wpływów Patriarchatu Moskiewskiego, ostrzegł przed uroczystościami w Kijowie, że Bartłomiej I nie powinien odwiedzić Ukrainy bez jego pozwolenia.
Ukraiński Kościół Prawosławny uznający zwierzchnictwo Moskwy wezwał Bartłomieja I aby "nie podsycał schizmy religijnej" na Ukrainie przez zezwalanie na istnienie w łonie Kościoła ukraińskiego "nie uznanych odłamów".
http://wiadomosci.onet.pl/1795927,11,ukraina_rocznica_chrztu_pod_haslem_uniezaleznienia_od_moskwy,item.html






