Rozważanie homiletyczne na 13. niedzielę po Pięćdziesiątnicy
„Był pewien gospodarz, który «założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę», w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał"( Mt 21,33-43).Przypowieść o dzierżawcach winnicy jest jedną z najbardziej polemicznych przypowieści skierowanych przeciw niewiernym Żydom. Konkluzja przypowieści (w. 43) wskazuje jednak, że ma ona charakter nie tylko obrachunkowy, lecz również historiozbawczy: w miejsce odrzuconego ludu starego przymierza wchodzi nowy lud Boży - Kościół jako prawdziwy Izrael.
Gospodarzem, który założył winnicę, jest sam Bóg, winnicą jest lud wybrany (Iz 5,1-7). Rolnicy oznaczają lud wybrany wraz z jego przywódcami. Słudzy zaś to prorocy, których Bóg posyłał do swego ludu, aby dopominali się o plon Jemu należny. Lud izraelski prześladował jednak i zabijał proroków „W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: uszanują mego syna" (w. 37). Nie uszanowali jednak i syna (tj. Chrystusa) „wyrzucili z winnicy i zabili" (w. 39). Za zabójstwo syna zasłużyli na karę i utratę dzierżawy (w. 41 n.).
Sens przypowieści oddaje dobrze jej konkluzja: „Dlatego mówię wam: Królestwo Boże będzie od was zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce" (w. 43). Przez „wam" i „od was" należy rozumieć całego Izraela, a nie tylko jego przywódców. Mateusz bowiem w przypowieści tej wyraźnie nawiązuje do Izajaszowej przypowieści o winnicy (Iz 5, 1-7; Mt 21, 33).
Prorok przypowieść tę odnosił do „domu Izraela". Winnicą Pana zastępów jest „dom izraelski". Cały lud izraelski zamiast spodziewanych, szlachetnych owoców winnych przyniósł kwaśne grona. Nawiązanie do tej przypowieści wskazuje na to, że Mateuszowi chodzi również o cały naród, a nie tylko o jego przywódców. Odniesienie „rolników" tylko do przywódców narodu byłoby niezgodne z poglądem Mateusza, według którego „cały lud" odpowiedzialny jest za śmierć i odrzucenie Mesjasza (27, 25).
Wreszcie wyrażenie „od was zabrane" paralelne jest do „dane narodowi". Jeżeli więc naród, czyli inny lud, oznacza cały Kościół, to również wyrażenie „od was" trzeba odnieść do całego Izraela. Przypowieść mówi więc o zastąpieniu dawnego ludu ludem nowym. Temu dawnemu, niewiernemu ludowi, który decyzją przeciw Chrystusowi wydał na siebie wyrok, odjęte będzie królestwo Boże.
Przez królestwo rozumie tu Mateusz rzeczywistość aktualną i współczesną, która istnieje w Izraelu ze wszystkimi jej dobrami i błogosławieństwami. Izrael miał do tego prawo jako lud wybrany i jako szczególna własność Boża (Wj 19, 5; Pwt 7, 6). Nie chodzi więc tu o królestwo przyszłe, eschatologiczne, lecz o obecne, które dotąd było w posiadaniu Izraela. To odebranie królestwa Bożego rozumie Mateusz bardzo konkretnie: zburzenie Jerozolimy, utrata samodzielności narodowej.
Wracając do konkluzji przypowieści o przewrotnych dzierżawcach winnicy trzeba podkreślić, że lud, który wstępuje na miejsce starego ludu, nie będzie wspólnotą rasowo-narodową, lecz religijną. Taki bowiem sens dla ewangelisty ma termin ethnos. Nie oznacza on pogan, gdyż terminem technicznym na oznaczenie pogan była Im ta ethne; nie oznacza również jakiegoś innego narodu, lecz nowy lud Boży, czyli Kościół, jako rzeczywistość religijną. Św. Piotr tym właśnie terminem określa nowy lud Boży - Kościół. Terminu tego używa paralel nie do określenia technicznego laos. W omawianym więc tekście ethnos oznacza nowy lud Boży - Kościół, który wszedł w dziedzictwo Izraela.
Nowy lud Boży posiada charakter religijny i zobowiązany jest przynosić owoce królestwa Bożego. Wzmianka o owocach wskazuje również na to, że Mateusz ma na myśli wspólnotę chrześcijańską - Kościół. Liczne bowiem przypowieści tej Ewangelii, zawierające ideę owocowania, odnoszone są do chrześcijan (7, 15-20; 23, 8. 23; 13, 26). Na niewiernym zaś Izraelu ciąży przekleństwo niepłodności. Owoce te są owocami królestwa, ponieważ wynikają z posiadania królestwa lub są przez nie postulowane.
W temacie ludu Bożego i królestwa widzi Mateusz kontynuację ekonomii zbawienia. Królestwo Boże obejmuje Stary i Nowy Testament. Bóg zachował to królestwo dla Izraela. Gdy jednak lud ten stał się niewierny, przekazał je innemu ludowi. Lud stary był dziedzicem królestwa, podobnie i nowy lud. W ten sposób istnieje kontynuacja królestwa i kontynuacja ludu. Nowy lud Boży formuje się na nowym fundamencie, którym jest zbawcza krew Jezusa (26, 28) i ogarnia wiernych pochodzących z judaizmu i pogaństwa (28, 19; 12, 11; 14, 14; 25, 32). Jednocząc zaś przez chrzest i posłuszeństwo wysłanników Jezusa odcina się zdecydowanie od starego, który trwa w legalizmie i obłudzie. Stąd nowy lud zasługuje w pełni na miano „prawdziwego Izraela"
Bezpośrednio więc przypowieść ta dotyczy tego odrzucenia, które się dokonało na dziedzińcu Poncjusza Piłata i zostało dopełnione ukrzyżowaniem na Golgocie. Jednak wszystko, co jest napisane w Ewangeliach, bardzo realnie dotyczy również nas wszystkich. Przecież również my zostaliśmy i nieustannie jesteśmy obdarzani darami Bożymi. I my również często jesteśmy nierzetelnymi dzierżawcami, którzy nie chcą oddawać właścicielowi winnicy tego, co mu się należy. Co więcej, grzech odrzucenia Syna Bożego i Jego ukrzyżowanie dokonuje się również w naszym pokoleniu. W Liście do Hebrajczyków znajduje się przejmujące twierdzenie, że ludzie ochrzczeni, którzy porzucają wiarę w Chrystusa, „krzyżują w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko" (6,6).
Zaprawdę warto się nad tym zastanowić. Nad tajemnicą krzyżowania Syna Bożego i wystawienia Go na pośmiewisko również w czasach dzisiejszych, nieraz na naszych oczach.
Źródło:
- Komentarze biblijne do czytań mszalnych, Święta, pod red. Józefa Homerskiego, lublin 1981
- Ewangeliarz, Jacek Salij OP







