Wielki Czwartek u Ojców Franciszkanów w Sanoku.
20 marca 2008 roku w Kościele rzymskokatolickim p.w. Podwyższenia Krzyża Pańskiego, będącym pod opieką Ojców Franciszkanów w Sanoku odbyła się uroczysta Boska Liturgia upamiętniająca ustanowienie Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Przed rozpoczęciem Liturii delegacje wiernych parafii (dzieci, młodzieży i dorosłych) przywitały swych kapłanów gorącymi życzeniami, białymi różami i upominkami. Ten kto był uczestnikiem tych uroczystości, bez zwątpienia odczuł wyjątkowość i misterium Liturgii wielkiego Czwartku.
- W tym wyjątkowym dniu nikt nie powinien być sam, dlatego spotykamy się dzisiaj w kościele jak wspólnota sióstr i braci Jezusa Chrystusa - powiedział główny celebrans Liturgii o. Stanisław (Glista) podczas homilii. - Dzisiejszy człowiek niejednokrotnie neguje Boską Liturgię, zarzucając, że jest męcząca, że nic się ciekawego w niej nie dzieje. Przyczyna takich poglądów, odczuć, tkwi w tym, że wiele osób nie potrafi lub nie chce wejść w tajemnicę, w misterium. Na liturgii nie można być kibicem, tutaj musimy się zaangażować całym ciałem, poprzez modlitwę i gesty liturgiczne. Gdy będziemy brać czynny udział we Mszy Świętej, wówczas nie będzie ona dla nas monotonna, ani męcząca.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus w niecodzienny sposób pokazuje nam na czym polega Liturgia. Poprzez proste gest umywania nóg swoim uczniom, pokazuje nam że liturgia to służba drugiemu człowiekowi. Niejednokrotnie wydaje się nam, że miłość to wyjątkowe czyny, niecodzienne. Jest jednak inaczej. Wielka miłość kryje się w prostych gestach, tych codziennych, czasami mechanicznych, których nie dostrzegany na co dzień - w byciu obok drugiego człowieka, w podaniu szklanki wody, w dobrym słowie. O tej prawdzie przypomina nam dzisiaj Jezus Chrystus poprzez ręcznik, miednicę, dzban w geście umycia nóg. To jest wielka miłość, umiejętność służenia drugiemu człowiekowi.
Umiłowani, po Boskiej Liturgii przejdziemy do „ciemnicy" bocznego ołtarza, gdzie wystawiona jest do adoracji ikona ostatniej wieczerzy. Ikona została napisana na mensie naszego starego ołtarza. Jest wyjątkowa, nietypowa. Nie zobaczycie na niej Judasza przedstawionego z sakiewką w ręku jako człowieka odrażającego, po którym od razu widać, że jest przestępcą. Wschodnia ikonografia przedstawia Judasza, który jest bardzo blisko Jezusa, który skierowuje swą dłoń do misy z winem i chlebem, zgodnie z przekazem ewangelicznym. My też niejednokrotnie jesteśmy blisko Jezusa, przyjmujemy Eucharystię, jednak później, podobnie jak Judasz upadamy, dopuszczając się zdrady, grzechu. Pokazuje nam to, że wszyscy potrzebujemy nawrócenia i przebaczenia
Po wygłoszonej homilii główny celebrans, zdjąwszy ornat, przepasał się ręcznikiem i obmył nogi kilku wiernym, aby przypomnieć współbraciom w kapłaństwie służebna rolę prezbitera.
Bardzo uroczyście odbyła się procesja z darami, w której przyniesiono kosz z dwunastoma chlebami (którymi po liturgii dzielili się wierni, a także zabrali chleby dla chorych i cierpiących w domu), krzyż, laskę z sandałami (symbolami wędrownego pasterza, nauczyciela), Pismo Święte (aby każdy chrześcijanin pamiętał, iż słowo Boże powinno być jego codziennym pokarmem), chleb eucharystyczny, wino i wodę.
Po zakończonej Boskiej Liturgii odbyła się procesja do bocznego ołtarza symbolizującego ciemnicę - Jezusa osamotnionego, uwięzionego, skazanego na śmierć, a także nieszczęśliwego człowieka, który porzucił Boga.
Następnie diakon obnażył główny ołtarz z ozdób i obrusów, aby w ten sposób przypomnieć obnażenie Jezusa Chrystusa z szat.
Dziękuję za wspólną modlitwę współbraciom w kapłaństwie ojcom franciszkanom, że w ten wyjątkowy dzień w Kościele Zachodnim mogłem być z nimi. Dziękuję także wiernym rzymskokatolickiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sanoku za życzliwe słowa, kwiaty i upominki, a przede wszystkim za podniosłą atmosferę, w której można było odczuć, że Jezus Chrystus jest naszym wspólnym Przyjacielem, Mistrzem i Zbawicielem.
Bóg zapłać!
o. Ireneusz Kondrów
Administrator parafii greckokatolickiej p.w. Św. Dymitra w Sanoku.







