List bożonarodzeniowy
List bożonarodzeniowy Świętego Soboru Biskupów Świętego Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego
Do czcigodnego duchowieństwa, miłujących Boga mnichów i wszystkich wiernych jego dzieci
Dzisiaj Chrystus rodzi się w Betlejem z Dziewicy,
dzisiaj niemający początku jest poczynany i Słowo wciela się,
moce niebios radują się i ziemia z ludźmi weseli się.
Chrystus się rodzi!
Znów święte dni świąt Narodzenia Chrystusa. Znów dźwięczą, szczególnie uroczyście, słowa Apostoła Pawła: „(...) wielka tajemnica pobożności: Bóg objawił się w ciele” (1 Tm 3,16). Opowiadają one o największym, cudzie w świecie, o wcieleniu drugiej osoby Najświętszej Trójcy, Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Nie bacząc na tajemniczość Wcielenia, wnosi ono w świat nieopisaną radość duchową. Radują się „moce niebios (...) i ziemia z ludźmi weseli się”.
W tajemnicy objawionej w Betlejem w osobie Jezusa Chrystusa połączyły się dwie różne natury: Boska – wieczna i nieskończona – i ludzka, materialna i ograniczona: „Chrystus rodzi się (..) z Dziewicy (...) niemający początku jest poczynany i Słowo wciela się”.
Św. Jan Teolog na początku swojej Ewangelii kieruje naszą myśl ku przedwiecznemu istnieniu drugiej osoby Najświętszej Trójcy, nazywając Ją Słowem: „Na początku było Słowo, i Słowo było ku Bogu, i Słowo było Bogiem. Ono było na początku u Boga. Wszystko się przez Nie stało, a bez nic się nie stało, co się stało (...) A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,1-3.14). Nazwanie Syna Bożego Słowem wskazuje na tajemniczość Jego zrodzenia.
Św. Ireneusz z Lyonu pisze: „On, niewidzialny, stał się widzialnym. Nieogarniony stał się ogarnionym i niecierpiętliwy stał się cierpiącym, Słowo stało się człowiekiem i jak w świecie niebieskim, duchowym i niewidzialnym, panuje Słowo Boże, tak i w widzialnym oraz cielesnym ma Ono panowanie i przyswajając sobie pierwszeństwo i ustanawiając samego siebie Głową Kościoła, wszystko przyciągnie do siebie w odpowiednim czasie”. Przedwieczne Słowo, Chrystus, stało się człowiekiem w tym celu, żeby nas zjednoczyć ze Sobą, naszą słabą naturę ludzką uczynić wspólną ze Swoim Bóstwem i podnieść na niebo.
Wcielenie Syna Bożego jest dziełem nieskończonej miłości Boga Ojca do upadłego człowieka, gdyż Bóg „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto wierzy w Niego nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). W tym Bóg objawił nam swoją miłość, jakiej wcześniej nie znał świat. Z powodu tej miłości Bóg-Słowo stał się jednym z nas, aby żaden z ludzi nie znalazł się poza swoim Stwórcą. On przyszedł po to, aby odszukać grzeszników, a nie sprawiedliwych, i doprowadzić ich do Boga Ojca.
Dlatego też świętowanie Narodzenia Chrystusa stało się radosnym świętem wierzącej ludzkości. To święte wydarzenie święci ojcowie nazywają i początkiem i fundamentem wszystkich pozostałych świąt.
Świętując Narodzenie Chrystusa łączymy się duchowo ze światem anielskim. Św. Grzegorz z Neocezarei pisze: „Na wysokościach śpiewają aniołowie, archaniołowie głoszą hymny, niebiańscy cherubini i serafini śpiewają chwałę Bogu. Wszyscy razem obchodzą radosne święto, widząc Boga na ziemi i człowieka podniesionego na niebiosa. Mieszkańcy ziemi z Opatrzności Bożej podnoszą się na wysokości, a aniołowie z miłości Bożej do ludzi pochylają się nad mieszkańcami ziemi, gdyż Najwyższy ze swej pokory podniesie pokornych”.
Bracia i Siostry!
Dzieląc radość Narodzenia Chrystusa musimy mieć świadomość, że dla chrześcijan prawosławnych święto to jest nie tylko wspomnieniem wydarzenia, ale zadziwiającą możliwością przeżycia go w swoim sercu, staniem się jego uczestnikiem.
Dzisiaj znów wielka łaskawość Boża doprowadza nas do świętej groty w Betlejem. Oczyma wiary patrzymy na cudowną ikonę Narodzenia Chrystusa i wraz z aniołami śpiewamy: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, w ludziach upodobanie ku dobremu” (Łk 2,14). Moce niebios dziwią się tajemnicy Wcielenia Boga-Słowa i cieszą się z pokoju, jaki przynosi na ziemię Dziecię Jezus. Zgodnie ze słowami św. Efrema Syryjczyka weseli się cały rodzaj ludzki, bowiem „teraz Bóstwo wzięło na siebie pieczęć człowieczeństwa, żeby ludzkość upiększyła się pieczęcią Bóstwa”. Z tego powodu niech święto Narodzenia Chrystusa stanie się dla nas dzisiaj dniem Jego narodzin w żłóbku naszego serca. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy oczyścimy swoją duszę z grzechu i skalania, upiększymy ją cnotą i poznamy radość modlitwy.
Bracia i Siostry!
W przededniu nowego roku, 2011, dziękujemy Bogu za miniony 2010 rok. Przeżywaliśmy w nim radości i smutki. Smutną była dla nas wszystkich nieoczekiwana śmierć jednego z członków Świętego Soboru Biskupów naszego Kościoła, świętej pamięci arcybiskupa Mirona, który zginął w smoleńskiej katastrofie lotniczej. Z pokorą przyjmujemy tę śmierć, wiedząc, że we wszystkim jest wola Boża.
W całości życie naszego Kościoła było stabilne. Dzięki Bogu udało się nam poświęcić kilka nowych świątyń, kontynuować budowle i remonty nowych cerkwi i domów cerkiewnych. Przystąpiliśmy do remontu domu cerkiewnego w Warszawie przy ulicy świętych Cyryla i Metodego, który władze zwróciły Kościołowi po wieloletnich staraniach.
Nasze życie cerkiewne było oznaczone ważnym apostolskim nawiedzeniem przez Świątobliwych patriarchów: Jerozolimskiego Teofila III i konstantynopolitańskiego Bartłomieja. Przyjazd ich świątobliwości miał duże znaczenie kościelne, duszpasterskie i społeczne. Składamy za to dziękczynienie Dzieciątku Jezus! Któż jak Bóg! To On daje nam moc i podtrzymuje swoją pomocą i błogosławieństwem. Przed Jego Wszechmocą skłaniamy swoje kolana i mówimy: Chwała Bogu za wszystko, za radości i smutki.
Bracia i Siostry!
Wielka jest moc światłości Dzieciątka Jezus w ciemnościach świata, umacniająca nasze powołanie, nasze przeznaczenie i nasze prawosławie. Pomaga je zrealizować łaska Ducha Świętego: „Weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1,8). Będziemy starać się rozwijać w sobie ogień Dziecięcia Jezusa i dary Ducha Świętego, aby dobro zatryumfowało nad złem, światłość nad ciemnością, aby wśród ludzi zatryumfował pokój przyniesiony przez Chrystusa w nocy Jego narodzin.
Pozdrawiamy wszystkich: duchowieństwo, czcigodnych mnichów, młodzież, dzieci i wszystkich wiernych z okazji święta Narodzenia Chrystusa i nowego roku 2011.
Wszystkim życzymy wszechmocnej pomocy Bożej w każdym dobrym zamiarze, pokoju, miłości, wzajemnego zrozumienia w naszych domach.
A „Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i pobożności” (Iz 11,2) niech będzie z wami wszystkimi. Amen.
Chrystus się rodzi! – Sławcie Go!
Z Bożego miłosierdzia, pokorni:
+ Sawa, Metropolita Warszawski i Całej Polski
+ Szymon, Arcybiskup Łódzki i Poznański
+ Adam, Arcybiskup Przemyski i Nowosądecki
+ Jeremiasz, Arcybiskup Wrocławski i Szczeciński
+ Abel, Arcybiskup Lubelski i Chełmski
+ Jakub, Arcybiskup Białostocki i Gdański
+ Grzegorz, Biskup Supraski
+ Jerzy, Biskup Siemiatycki, Prawosławny Ordynariusz Wojskowy,
+ Paisjusz, Biskup Gorlicki
Narodzenie Chrystusa, 2010/2011
Stołeczne Miasto Warszawa
www.orthodox.pl








Thu January 06, 2011, 08:51:12